sdf

7 Pounds (7 Dusz)- ON

Seven PoundsJuż dawno nie zdarzyło mi się (a zdarzyło mi się kiedykolwiek??) uronić łez przez film. Nie chcę celowo za dużo pisać gdyż “7 Dusz” trzeba zobaczyć. Najlepiej nie oglądać trailerów, nie czytać recenzji. Film potrafi nieźle zaskoczyć jeśli tylko usadowimy się przed ekranem jako czysta karta. Will Smith to król emocji, znakomity kameleon- ten film po prostu to potwierdza. “7 Dusz” nadaje się na wieczory refleksyjne. Działania uboczne to na pewno kilkudniowa depresja, ale mimo wszystko warto. Znakomita gra aktorska, cudownie dobrana muzyka, wszystko idealnie, pomysłowo, bez cienia sztuczności i przesady. Powoli, krok po kroku widz odkrywa tajemnicę zbolałego serca. Czy można odkupić swoje winy? Czy sprawca tragedii nie ma już prawa do szczęścia? Pełną i wyczerpującą odpowiedź daje nam ten film: życie z poczuciem winy jest zbyt okrutne, aby móc je znieść.

Zwiastun filmu: www.zwiastunyfilmowe.net/seven-pounds

Moja ocena: 10/10

komentarzy: 2

Jet niesamowity film jak nigdy nie poleciała mi łza ten film wprawił mnie w wiele uczuć na które nie miałem wpływu tym bardziej jak jest to pokazane oddaje swoje organy aby inni mogli normalnie żyć

sairus
February 3rd, 2009 at 21:46

nigdy nie widzialam tak rewelacyjnego filmu ! Ryczalam w glos, az chlopaka obudzilam szlochaniem..

ja
February 16th, 2009 at 10:13

Świetny film, właśnie skończyłem go oglądać i musiałem napisać tę recenzję – naprawde warto obejrzeć.

Arecki
February 22nd, 2009 at 11:53

Co tu dużo pisać … REWELACJA …

dzunia
March 2nd, 2009 at 11:09

nigdy nie plakalem przy filmie 🙁 ale dziwne uczucie… swietne bez dwoch zdan..

Pierre
March 3rd, 2009 at 10:48

Najlepszy Film Jaki Widziałem w Dziedzinie dramatów jest normalnie niezastąpiony … i Wszystko Ma swój Przebieg któregoo Sie nawet nie spodziewamy
daje 10/10

Karol
March 4th, 2009 at 23:59

REWEALACJA !! 8 na 10 !.

AAA
March 7th, 2009 at 22:10

piekny! nieprzewidywalny,mistrzowski,wzruszający. Polecam nie tylko obejrzeć,ale także posluchac soundtracku-> bird york- have no fear

klaudia
March 8th, 2009 at 22:23

Film, jakich mało.Pozwala docenic osobę, którą się kocha i może się z Nią być.Polecam wszystkim.

kicia
March 9th, 2009 at 14:31

FILM REWELACYJNY!!! SMITH Z FILMU NA FILM LEPSZY ALE TUTAJ TO BIJE NA GŁOWĘ WSZYSTKICH… RYCZAŁAM JAK BÓBR…
PIĘKNY….

iwonka
March 10th, 2009 at 21:32

Film jest przepiękny….pokazuje jak miłość i poczucie winy może sprawić, że człowiek będzie w stanie oddac ludziom wszystko co ma najlepsze. Poprostu płakałam jak dziecko…

Ewka
March 11th, 2009 at 07:01

własnie go obejrzałem i wszedłem tu od razu zeby napisac co mysle… film powalił mnie na kolana!a łzy same pchaja sie do oczu, polecam… napewno skłania do refleksci, do zastanowienia sie nad zyciem, Gratuluje Willowi swietna rola nigdo go nie widziałem w takiej ale spisał sie znakomicie!

lyspac
March 13th, 2009 at 21:59

Film genialnie zrobiony z brawurową rolą Willa. Gościu zwalił mnie swoją rolą z nóg. Bardzo dobry scenariusz moim zdaniem i super reżyseria. Szargający emocjami. Po jego obejrzeniu myślę ,że każdy ma jakieś refleksje na temat swojego życia. Ja miałem łzy w oczach jak większość z internautów,którzy tutaj piszą…

Luc
March 13th, 2009 at 23:46

Zobaczylem, generalnie jako mezczyzna nie placze, lecz łzy spływały mi potokiem po twarzy…dobrze że moja dziewczyna tego nie widziała ufff.

Maciek
March 14th, 2009 at 00:16

właśnie wróciłam z kina i nie mogłam się powstrzymać od łez … film rewelacyjny pokazuje w przepiękny sposób życie ludzi przed i po przeszczepach … i życie z poczuciem winy …

magda
March 14th, 2009 at 01:26

Film WYJEBANY W KOSMOS!!!!!!!!!!

Kat
March 14th, 2009 at 22:14

Boże… Cudowny…:((

aszi
March 14th, 2009 at 22:26

Właśnie wróciłem z kina, ten film otworzył mi oczy na wiele spraw, przepiękny, warto obejrzeć i zatrzymać się..zastanowić nad własnym życiem i jego kruchością…piękny…

danii
March 14th, 2009 at 23:15

Jeden z najlepszych filmów jaki widziałam o ile nie najlepszy. Pełen reflekcji i wzruszeń. W całej swojej tragiczności przypomina nam jednak, że powinniśmy cieszyć się ze swojego życia i żyć tak aby swoje życie dopełnić dając życie innej osobie.

Ania
March 15th, 2009 at 10:14

Film jak dla mnie rewelacja!!!Już dawno nie oglądałem tak dobrego kina od czasów”The Brave One”.Film ma bardzo ciekawe zakończenie czego brakuje ostatnio we wspólczesnych produkcjach.polecam gorąco

sabarb
March 15th, 2009 at 12:21

Niesamowity!!!!!!!! Życiowa rola Smitha, chociaż ostatnio ten aktor pokazuje swój ogromny talent we wszystkich filmach. Oskar to za mało!

Monika
March 15th, 2009 at 13:41

Zatyka dech w piersiach i sprawia, że nie chce się nic mówić. Wymowna cisza po jego skończeniu jest ważniejsza niż jakiejkolwiek słowa.

Ania
March 15th, 2009 at 18:31

Dziwią mnie wasze komentarze. Przez połowe filmu,wogóle nie wiadomo o co chodzi. Przewijają się ludzie co i raz jacyś różni,dopiero na sam koniec wszystko się wyjaśnia. Koncówka-ok zgadzam się naprawdę wyciska łzy,ale jak ktoś najpierw nie przeczyta recenzji to przez połowę filmu będzie się nudził i próbował zrozumieć,o co chodzi w tym całym bałaganie.

Elvis
March 16th, 2009 at 17:53

Film jest super, porusza bardzo ważną sprawę (zwłaszcza w naszym kraju). Naprawdę daje wiele do myślenia. Na 10 daję mu 9,5.

sasa
March 16th, 2009 at 19:06

Gdy w kinie zapaliło się światło, nikt się nie podniósł. Wszyscy siedzieli i dalej wpatrywali się w ekran… Czegoś takiego nigdy w kinie nie widziałem. Film jest GENIALNY… Każde ujęcie ma znaczenie. Powalająca jest scena gdy Ben pokazuje Emily naprawioną Bestię… To jej spojrzenie… i pocałunek jej dłoni… Genialne… Nic nie jest powiedziane w tym filmie wprost. Wiele trzeba zobaczyć samemu, bez słów aktorów. I scena gdy lekarz niesie serce Bena… Porażające. Wymową film jest podobny do Miasta Aniołów… Szczerze polecam obejrzenie ale przygotujcie się na sporo emocji. Jest to wyjątkowa perełka wśród zalewu tandety…

JAREK
March 16th, 2009 at 21:46

Chyba najlepszy film, jaki widzialam w życiu!!!Tak powazny temat, madrze zrobiony film…Powinnien go obejrzec każdy, poniewaz poza rewelacyjna fabuła, swietna obsada i gra aktorska, omowiony jest temat tak istotny, tak aktualny, tak potrzebna jest rozmowa o nim…Tak madre filmy powinny powstawac, zamiast kolejnych glupich komedii…jestem pod ogromnym wrazeniem

anna
March 17th, 2009 at 19:57

również jestem zdania że film robi się ciekawy dopiero od połowy… piękna historia, wzruszająca GENIALNA GRA SMITHa!!! Ale początek jest nie za ciekawy, nie wiadomo o co chodzi, bałagan i NUDA… chciałam wyjść w połowie bo byłam zmęczona tymi obrazkami bez ładu i składu, ale końcówka wbiła mnie w fotel :)) i też uroniłam łezkę 😉

Viki
March 19th, 2009 at 18:53

film niesamowity. dzisiaj odwiedzilem kino… nie spodziewałem się że wyjde z niego zachwycony. ostatnim filmem ktorym bylem tak zachwycony byl “ostatni samuraj” ale to zupelnie inny gatunek filmu. Tu nie ma tak jak w innych filmach obejrzysz stwierdzisz ze fajny badz nie lub ewentualnie zapdna ci w pamieci smieszne sceny badz teksty. tutaj film sie konczy i zaczyna sie rozmyslanie na temat filmu i samego zycia i to jest w tym wszystkim najpiekniejsze… sadzilem ze Pan Smith nie jest najlepszym kandydatem do tej roli ale to przez to ze znany jest z “rozrywkowych filmow” takich ja “faceci w czerni” czy “pewnego razu na dzikim zachodzie”. Tutaj swietnie znalazl sie w roli Bena. Genialni aktorzy swietna historia i to “cos” co ma ten film a co zadko sie zdarza…
REWELACJA polecam wszystkim

paweł
March 20th, 2009 at 21:56

Świetny film, super rola Smitha bardo poruszajacy i zmuszający do refleksji . Gorąco polecam każdemu REWELACJA

Monika
March 21st, 2009 at 22:56

co tu duzo mowic ,cos pieknego,wspanialy,dziwie sie Ani ktora stwierdzila,ze trzeba przeczytac recenzje aby wiedziec o co chodzi i nie nudzic sie,fakt nie jest wszystko oczywiste ale o to chodzi,i wydaje mi sie ze mozna sie powoli zaczac domyslac juz na poczatku o czym bedzie:)

kasia
March 29th, 2009 at 01:00

Wow ! Film po prostu świetny ! Wspaniała gra aktorów . Na samym poczatku wydał mi sie nieco nudny jednakże z kazdą chwilą zaczynał mnie bardziej interesować.Zakończenie jest fenomenalne,aż tak płakałam ,ze nie mogłam przez 15 minut sie opanować.Gorąco Polecam , naprawde warto !

Asia
March 30th, 2009 at 17:05

a mi sie podobal tak sobie, szczerz ogladlam go na 3 razy.łatwo mozna sie bylo domyslec co bedzie dalej

Luna
April 7th, 2009 at 10:55

nie wiem czym się tak zachwycacie.Początek filmu nudny i nie zrozumiały,jak bym nie przeczytała recenzji bo bym nie wiedziała o co chodzi w tym filmie.

anna
April 21st, 2009 at 20:33

uważam że 7pounds to typowa amerykańska produkcja obliczona na płacz,ochy i achy ( sama się spłakałam, ale w ten niesmaczny sposób, gdy umysł mówił mi, że sceny są oczywistymi wyciskaczami łez, świadomie zaplanowanymi na granie na moim wzruszeniu lecz nie mają sobie nic z głębi ludzkiej wrażliwości – jestem zła, że nie miałam sił przeciwstawić się tym filmowym zabiegom obliczonym na profil widza, który potem na przykład tu, rozpłynie się naiwnie nad tą hochsztaplerką ). nielogiczny słabo poprowadzony scenariusz, łatwy do przewidzenia, trącący scjentologiczną doktryną, której sympatykiem jest will. film naciągający emocje widza do granic, nie oferujący nic głębokiego ani prawdziwego w zamian.większość ma właśnie zryczeć się i napisać, wspaniała gra aktorów itd – tak aktorzy nie grali źle ( zwłaszcza rosario dawson ), czy jednak uwiarygodnili tą historię z kosmosu? zastanawiałam się co by zrobiła osoba prawdziwie żałująca za grzech, gdyby stała się sprawdzą wypadku, w którym przez jej głupie zachowanie na drodze zginęła najukochańsza jej osoba oraz 6 niewinnych istnień? czy by się zabiła? na pewno miałaby ochotę się ukarać – ale czy odebrałaby sobie życie? samobójstwo to największe tchórzostwo – ucieczka przed bólem, którego nie można już znieść – nie ma tu czego podziwiać. film sprytnie usprawiedliwia samobójstwo bohatera- odkupienie win poprzez oddanie swoich organów – ale po pierwsze oddał je tym, którzy w jego mniemaniu na nie naprawdę zasługują ( nie twierdzę, że był nieomylny lecz czy był w stanie przejrzeć ludzką dusze na wskroś?) , nie twierdzę, że to w jego położeniu był zły pomysł, mam jednak spore wątpliwości co do jego prawdziwych intencji, których pewnie sam główny bohater do końca nie rozumiał. po drugie rozkochał w sobie śmiertelnie chorą kobietę, przespał się z nią , a potem popełnił samobójstwo dając jej swoje serce…czy nie mógł się tylko zaprzyjaźnić? nie mógł jej powiedzieć co zrobił i wyjaśnić dlaczego? (…gdyby taka scena została dodana do filmu, na pewno by go uratowała w większym stopniu niż scena w której naprawia maszyne drukarska rosario…)czy bał się że wtedy ona nie przyjmie jego serca a w skutek tego on poczuje się jeszcze bardziej winny i nie godny przebaczenia? więc reasumując moi drodzy, takimi filmami nie powinniśmy się szczerze wzruszać, bo nie są szczere.

ewa
April 21st, 2009 at 21:52

zgadZam sie z Ewa ale do pewnego stopnia. to prawda ze film był wyciskaczem łez, scenariusz przewidywalny i niemożliwy (żaden człowiek na świecie nie zachowałby sie tak jak Ben) lecz jesli chodzi o gre aktorska to trzeba przyznac willemu ze była genialna!!! zadziwiajace ze potrafi sie wcielac w tak rozne role! a co do samego bena to uwazam ze nie powinnismy jego heroicznych czynów podwazac jakoby miały inne podłoze niz to wynikało z filmu, oddanie narządów jest poswieceniem absolutnym. moze ben nie wybrał idealnie, moze nie poznał tych ludzi na wskros, ale wazne jest to ze chociz oni dostali nowe zycie. dlatego jak dla mnie poswiecenie tego bohatera jest niepodważalne. problem nie polega na tym ze ta osoba nie jest taka dobra jakby sie wydawało (naiwazuje tu do “prawdziwyc intencji), problem polega na tym ze ta osoba ejst wrecz zbyt idealna! taka osoba nie istnieje i przypuszczam ze nikt by sie nie zachował jak Ben wiec nawet trudno z niego brac przykład. nie zgadzam sie tez z Ewa co do tego ze pwinien sie z emilly tylko zaprzyjaznic i wyjasnic cała sprawe- niestety jak sie ktos zakocha to nie jest tak łątwo stwierdzić “ja sie z nia tylo zaprzyjaźnię i wyjasnie cała sprawe” postac ta byłaby jescze bardziej fantastyczna, simę nawet twierdzic że nie ludzka. ale to tylko moje zdanie pozdrawiam wszystkich uzytkowników:))

Magda
April 25th, 2009 at 02:32

Jakby sie nie przespali toby bylo rozczarowanie(chociaz to ona sama sie na niego rzucia:P)! i tak sie dlugo opanowywal przed tym:P faktycznie chyba takich ludzi, to ze swieca szukac w naszym swiecie..ale to przeciez tylko film..tylko albo aż..10\10

Agdzia
April 25th, 2009 at 23:32

film bardzo dobry, wciągający i wzruszający, świetna gra will smitha z resztą jak zawsze.

dawid
April 27th, 2009 at 19:46

Magda, masz rację, z ta grą willa..ale z tym przespaniem się, to jednak kurcze, jest to taka gruba rysa dla mnie w scenariuszu….niech bohater willa będzie idealny, niech rozdaje narządy na prawo i lewo,heroicznie ratując ludzkie życia ( mówię wam że śmierdzi mi tu religijnym podtekstem, a will za sprawą scjentologicznego mesjasza toma 🙂 sympatyzuje z sektą ową ), a tym samym zmazując swoje winy…jednak z ten wątek miłosny – film pokazuje ogromne cierpienie z powodu utraty ukochanej żony, i cierpiąc tak za nią główny bohater idzie do łóżka z chora rosario…to mi się nie trzyma całości..sądziłam, że motorem jego działań jest ból wynikający z katastrofy, której stał się przyczyną i która odebrała mu żonę, myślę więc , że człowiek po takiej traumie nie byłby w stanie myśleć o seksie z inną osobą… a już zwłaszcza z taką, po której widzi , że odczytując na opak jego zachowanie, widzi go jako rycerza w lśniącej zbroi i zakochuje się w nim…choćby ze względu na jej chorobę, główny bohater postąpiłby by jak idealny główny bohater, dzieląc się z nią swoją tajemnicą, a nie dzieląc się z nią płynami ustrojowymi.

ewa
May 5th, 2009 at 21:05

a teraz tak się zastanawiam, że will tj, główny bohater się zakochał, co wzmogło poczucie winy i tym bardziej utwierdziło go w przekonaniu, że wymierzy sobie karę samobójstwem ? dręczy mnie ten film, bo naprawdę jest w coś, co wyjątkowo psuje logikę budowy głównego bohatera.pozdrawiam magdę i agdzie 🙂

ewa
May 5th, 2009 at 21:08

może główny bohater według własnego mniemania nie zasługuje na miłość, i obdarzony nią ponownie, nie jest w stanie jej przyjąć a jednocześnie pokazał sobie, że nie jest w stanie tez jej się oprzeć, dlatego popełnia samobójstwo, mimo wszytko wcześniej już zaplanowane….może ta scena gdy biegnie w deszczu to moment, w którym się waha…w którym przez chwilę odezwała się w nim wola życia i bycia szczęśliwym?

ewa
May 5th, 2009 at 21:11

to usłyszałem od przyjaciółki. Zaciekawiło mnie to, ale sam tytuł ‘7dusz’ nastawiał mnie na jakiś lekki horror tudzież thriller. Chyba po 2 miesiącach zobaczyłem wreszcie 7Pounds jako ‘carte blanche’. Na początku nawet nudnawy ale z czasem film wynagrodził to. I wstyd mi było, że tak nisko oceniłem na początku. Niesamowity wręcz. Muzyka dobrana jest uderzająca wprost. Ale obejrzyjcie go bez czytania recenzji. Let`s play ‘what if game’. Ciekawe co się potem stało z Emily. Na zawsze będzie go mieć w sercu, z jego sercem…fajnie

maciek12
May 23rd, 2009 at 23:00

‘ja tydzien chodziłam do tyłu, musisz zobaczyć’

maciek12
May 23rd, 2009 at 23:01

film na prawde moze doprowadzic do głebokich emocji,takie poczucie winy jest bardzo rzadko spotykane. prawdziwy pokaz zalamania bravo . ten film dał mi dużo do myślenia ,a rzadko sie to zdarza XD

jarek
June 4th, 2009 at 11:59

Sam temat rewelacja ale co do”nieprzewidywalnosci” to bym sie nie z jednym z “przedmowcow” nie zgodzil. Nie trzeba byc Sherlockiem zeby domyslec sie o co chodzi prawie od poczatku. Will troche mi tu nie pasowal moze dlatego ze kojarze Go glownie z komedii. Ale nie powiem ze film nie wywarl na mnie wrazenia – cos tam w gardle sciskalo – moze angina jaka czy co;-) Reasumujac b. polecam-refleksyjny i jakze rozny od serwowanej masowo sieczko/strzelanek.

Marcin
June 6th, 2009 at 01:25

Wspanialy film ogladalam go dwa razy raz sama drugi raz z chlopakiem nprawde mu tez sie podobal. ryczalam jak bobr 🙁 ale film godny polecenia!
a co do przespania sie to tez moim zdaniem to powinno tego byc.

Pati
June 7th, 2009 at 20:46

poprowadzę wątek miłości Willa skomentowany przez Ewę.W życiu miłość przychodzi w nieoczekiwanym dla Nas momęcie kiedy jej nie chcemy kiedy mamy inny plan i równierz bohatera “7 dusz” to spotkało..a mimo to nie zrezygnował ze swojego planu.Zgadzam się z tym że w momęcie gdy biegnie w deszczu do szpitala chciałby się wycofać ale wieść że jego ukochana nie ma szans na przeżycie otwiera mu oczy na fakt że albo ona zostanie przy życiu odbiera mu nadzieję na szczęście i powtórną szansę dla siebie wobec tego wybiera życie ukochanej(pamiętajmy że poprzedniej nie chcący odebrał tą szansę…)

pati
October 3rd, 2009 at 23:37

Myśle że co do gry Willa Smitha nie można mieć wątpliwości – genialnie wpasowal sie w role. Wiekszosz aktorowa grajacych na poczatku swojej kariery w komediach nie moze pozbyc sie tej etykiety i czesto podczas ogladania np. dramatow z nimi w roli glownej postac grana przez nich nie wydaje sie wiarygodna. W tym przypadku tego nie bylo. Chronologia filmu nie byla zla a osoby ktore go nie rozumialy do polowy nie sa przeze mnie rozumiane 😉 Ogolnie scenariusza hmmmm mysle ze nie byl zly chodzi mi o wypowiedzi ewy. Wystarczy wyobrazic sobie taka sytuacje i postawic sie w roli tytulowego Bena. Chyba ze komus obce sa uczucia milosci i poczucia winy ale to juz rozkminka na tematy ktore raczej poruszane byc nie powinny. Szczerze mowiac nie plakalem na filmie 7 dusz jednak lezka zakrecila sie w oku i nowego znaczenia nabralo dla mnie okreslenie “dobry czlowiek”. Mysle ze takich ludzi naprawde jest niewielu i powinnismy ich doceniac – to tylko z zauwazalnych przeze mnie przeslanek. Odnosnie tego poswiecenia Bena wzgledem Emily no coz sa na swiecie osoby za ktore oddalbym zycie bez wachania (mysle ze nie tylko ja) i nie mowie tu o rodzinie i wiezach krwi bo raczej nie ma to znaczenia. Trzeba naprawde kogos kochac zeby oddac za niego swoje zycie. Mysle ze trudno doszukiwac sie podobnych przykladow w rzeczywistosci ale nie musialo to przybierac formy oddawania organow. Uwazam cala ta historie za bardzo prawdopodobna ale chyba normalne ze nie bedzie tak postepowac co drugi Kowalski, Potter itp. Pozdrawiam i zachecam do obejrzenia – moze dodam tylko ze na swoim koncie mam ponad 1,5 tys filmow i ten zaliczam do pierwszej 10.

Konrad
October 5th, 2009 at 01:35

Super film właśnie obejżałem końcówkę . Piękne przesłanie . POLECAM KAŻDEMU

IVO
October 10th, 2009 at 04:58

Tak, zdecydowanie jeden z lepszych filmów jakie kiedykolwiek przyszlo mi oglądać. Wielką zaletą jest zdecydowanie (przynajniej dla mnie) brak przewidywalności. Pamiętam że kiedy wychodziliśmi z sali kinowej zamias normalnego gwaru i szeptania byla cisza bo wszyscy byli tak zszokowani. Warto obejrzeć ten film.

Mari
October 11th, 2009 at 13:48

niebezpiecznie tak pisać, ale to chyba najlepszy film jaki widziałam w ciągu paru ostatnich lat! właściwie nie mogę przyczepić się do niczego. wzruszyłam się…bradzo… rewelacja, polecam!!

madeleine
October 12th, 2009 at 21:07

komentarze ze strony odbiorców tego filmu są nikłe ..
w porównaniu do tego filmu, w porównaniu do zachowania tego człowieka… warte stracenia dwóch godzin.polecam

Ana
November 24th, 2009 at 22:33

Depresja bynajmniej na najbliższy tydzień mnie czeka, oglądnęłam ten film nie wiedząc o czym jest, i z minutami coraz bardziej bolało mnie serce pod koniec kilka razy musiałam dać pauzę żeby pooddychać trochę, flm piękny ale ciężki i piękny jednocześnie, sczerze polecam oglądnąć, łzy lecą ciurkiem. świetna gra aktorska

Marta
January 27th, 2010 at 01:24

Film jest porażką amerykańskiego kina, fatalna gra aktorska i beznadziejna ścieżka dźwiękowa… Film jest zwykłym, plastkiowym wyciskaczem łez…
Beznadzieja.

Mateusz
March 12th, 2010 at 11:56

Jeszcze nigdy sie tak nie zryczałam na zadnym filmie. Przepiekny! polecam każdemu kto lubi oddać się refleksji nad ludzkim życiem i lubi zgłębiać ludzką psychikę. Są sceny które zostały wprowadzone (według mnie) po to by spodobał się szerszej publice, ale mimo to film nie traci na swej głębi. A co do opinii, że film jest naciągany i nierzeczywisty- zawsze musi nastapic pewne wyolbrzymienie, abyśmy zostali zmuszeni do refleksji. Ogólnie gorąco polecam!

Justyna
June 3rd, 2010 at 00:02

Film który porusza. Jest idealny pod każdym względem, nawet muzyka idealnie wpasowana w klimat sytuacji. Idealna gra reżysera na ludzkich uczuciach, bieg akcji rozwijający się powoli, przechodząc do kulminacji, w której chyba każdy uroni już nie jedną łzę, a cały ich potok. Genialna rola Willa Smitha. Jeden z najlepszych filmów dramatycznych w historii. Określić go mogę jednym słowem, zjawiskowy !

Paweł
July 22nd, 2010 at 13:55

Powiedz co Ty sądzisz o filmie

Imię (wymagane)

Adres email (nie zostanie opublikowany) (wymagany)

Twoja strona www

Komentarz

Czy już czas na dobry film?