sdf

Ciekawy przypadek Benjamina Buttona- ONA

Benjamin Button
Zawsze chętnie oglądam filmy, które ukazują coś zupełnie nowego, przedstawiają nierzeczywisty, ale barwny obraz. Siłą filmu jest zatem bezsprzecznie scenariusz oparty na opowiadaniu F. Scotta Fitzgeralda z 1921 roku. Od początku wiadomo, że mamy do czynienia z wydarzeniami fantastycznymi jednak nie przeszkadza nam to absolutnie podążać za historią tytułowego Benjamina Buttona. Samo niemożliwe przecież zjawisko postępowania wieku wstecz jest pomysłem genialnym. Daje tu do myślenia metaforyka losów Buttona- każdy może samodzielnie stwierdzić na ile film jest przenośnią. Realizacja została wzbogacona o plejadę znakomitych aktorów takich jak Brad Pitt w roli tytułowego bohatera (tu nasuwa mi się myśl, że Brad od jakiegoś czasu bardzo skrzętnie wybiera produkcje, w których bierze udział), Kate Blanchett czy Tilde Swinton. Nie jest to film, który szokuje, nie powala także na kolana, ale z pewnością daje do myślenia. Jednak gdyby nie literacki geniusz Fitzgeralda zapewne nie byłabym taka wylewna w komplementach. Krótko mówiąc: realizatorzy filmu musieliby być bardzo utalentowani, aby zdołać popsuć zamysł pisarza i stworzyć mierny film. Film się jednak udał. Mimo niewielkich niedociągnięć wyszedł obronną ręką ze starcia z literaturą całkiem wyokiego kalibru. Całkiem nieźle oddany klimat Nowego Orleanu, moc wzruszeń i ciekawych dialogów. Posumowując: jest co obejrzeć.

Moja ocena: 8/10

Powiedz co Ty sądzisz o filmie

Imię (wymagane)

Adres email (nie zostanie opublikowany) (wymagany)

Twoja strona www

Komentarz

Czy już czas na dobry film?