sdf

Przypadkowy mąż – ON

Przypadkowo wybraliśmy się na “Przypadkowego męża” i przypadkowo całkiem nieźle się bawiliśmy. Używam tu celowo tylu “przypadków” ponieważ ani recenzje, które przeczytałem, ani zwiastun nie zapowiadał tego względnie miłego doświadczenia… Przede wszystkim nie powinniśmy się łudzić, że film okaże się odkrywczy dla swojego gatunku. To w końcu klasyczna, amerykańska komedia romantyczna z pozytywnym (patrz: romantycznym) zakończeniem. Jest kobieta sukcesu, której serce zostaje zmiękczone, przez prostego, ale szczerego chłopaka… Skoro o szczerości mowa to warto przypomnieć, że w komedii romantycznej musi mieć ona ograniczony żywot i powinna nastąpić demistyfikacja, która na moment stanie na drodze kochanków. Tak też staje się tu- pomilczę jednak na rzecz Twoich wrażeń Kinomaniaku. Idź i zobacz sam. Na uwagę zasługuje Uma Thurman: urocza, piękna, przekonująca, zabawna. Jeffrey Dean Morgan natomiast jest, jak twierdzi moja ONA, przystojny i… to musi nam wystarczyć. Reasumując wszyscy są akceptowalni, nawet atrakcyjni fizycznie i składnie prezentują się na dużym ekranie. Pojawiają się dwa (w porywach do trzech) całkiem mądre stwierdzenia a całość okraszona jest (nie)przypadkowo znośnym i odprężającym humorem. Komedia faktycznie śmieszna. Nie zachwyca, ale bawi na odpowiednim poziomie. Zachwyca natomiast Uma. Lata dodają jej bez wątpienia uroku…

Moja ocena: 7/10

Powiedz co Ty sądzisz o filmie

Imię (wymagane)

Adres email (nie zostanie opublikowany) (wymagany)

Twoja strona www

Komentarz

Czy już czas na dobry film?