sdf

Karate Kid – ONA

Kolejny film z cyklu Karate Kid z pewnością nie rozczaruje miłośników kina familijnego. Z drugiej strony, oczekiwać nie należy nowatorskich pomysłów. Za to zdarzają się w filmie cuda… Główny bohater, chłopiec o imieniu Dre, który przenosi się ze swoją matką do Chin, opanowuje w wyjątkowym tempie techniki Kung-Fu, których jego chińscy koledzy uczą się latami. Ale nie ma to jak dobry nauczyciel- w tę rolę wciela się Jackie Chan. Kolejnym cudem i zagadką jest oczywiście tytuł filmu, który prezentuje przecież walki w stylu Kung-Fu, a nie Karate… Poza tym nie mam więcej zarzutów. Film lekki, łatwy i przyjemny. Jaden Smith (syn Willa Smitha) zachwyca nie tylko słodką buźką, ale i imponującą kondycją. Jest też wątek romantyczny wraz z typowo hollywoodzkim pocałunkiem. :) Więcej nie zdradzę.

Moja ocena: 7,5/10

Zmierzch- ON

TwilightCo tu dużo opowiadać. Wspaniała rozrywka dla nie za bardzo rozgarniętych nastolatek. Zakładając, że te bardziej rozgarnięte wolą jednak filmy z bardziej autentycznymi dialogami. Niestety tu ich brakuje. Młody wampir nieporadnie przekonuje swoją lubą, że jest zły, zły, ach jak bardzo zły. Później chwyta ją łapami przednimi i zabiera na przejażdżkę po szczytach drzew iglastych. W międzyczasie napada ich wampir, który jest ach zły, zły, a nawet jeszcze gorszy. Gdybym miał nastoletnią córkę to bym chyba wolał, żeby oglądała jednak Madagaskar;-). Tam przynajmniej się coś dzieje.
Cały czas miałem ponadto dziwne wrażenie, że film jest nakręcony w konwencji odpowiadającej występom popowych grup. Brakowało tylko krzyczących fanek głównego bohatera- mimo wszystko mniej efektownego niż Harry Potter.
Zatem nie zachęcam i nie polecam.

Moja ocena: 1,5/10

Już czas na dobry film...