sdf

Incepcja – ON

Recenzja filmu IncepcjaWiedziałem od samego początku, że ten film szczególnie nadaje się do obejrzenia go w kinie. Znakomite efekty (także dźwiękowe) sprawiają, że ma się wrażenie swoistego uczestniczenia w pokazywanych wydarzeniach. To produkcja, która pozostaje w pamięci przez kilka drobnych, ale jakże istotnych faktów: doskonała obsada, ciekawa tematyka (kryminał połączony z science fiction i czymś na kształt thrilleru psychologicznego), a przede wszystkim nowatorski pomysł (Hollywood też potrafi!). :) Słabe strony? Skomplikowaniu akcji mówimy TAK. Zagmatwaniu natomiast, zmierzającemu do tego, aby ukryć pewne oczywistości mówimy stanowcze NIE. To i tamto da się bowiem w filmie przewidzieć, a tego to my już nie lubimy… :) Mimo tego warto wybrać się do kina na ten film. Polecam!

Moja ocena: 9/10

Alicja w krainie czarów – ON

Baśniowy świat, bajkowy zamysł, bajeczny Johnny Deep- coś/ ktoś dla kobiet. Ja natomiast, momentami bardzo znudzony, zwracałem uwagę na to, co jedynie według mnie godne uwagi: efekty, koloryt scen, rozmyślne postaci i bez wątpienia ciekawa charakteryzacja. Poza tym? Świadomość niespójności treści filmu z książką Carrolla nieco przeszkadza w jego oglądaniu. Jeśli scenarzysta wprowadza zmiany, które nie ujmują a rozczarowują to i inne przymioty produkcji nieco bledną w ostatecznej ocenie widza. No dobrze (tu przyznam rację mojej Połówce): Johnny Deep jest faktycznie rewelacyjny. No dobrze: faktycznie warto obejrzeć Alicję gdyż to bezsprzecznie “bajkowa” odskocznia od codzienności. Choć (tu krzyczy moja logika) mogło być na pewno lepiej.

Moja ocena: 6,5/10

FlashForward (Przebłysk jutra) – ON

Przebłysk jutra to nowy serial emitowany w telewizji amerykańskiej już od końca września 2009. Polski widz także ma już możliwość zapoznania się z tą produkcją za pośrednictwem AXN. Na pewno jest to miód na serce dla fanów Zagnionych- niektóre znane Wam motywy obecne są także w Przebłysku jutra. Oczywiście nie stawiajmy znaku równości między tymi serialami. Przebłysk jutra to inny pomysł na fabułę (zaczerpnięty zresztą z powieści Roberta J. Sawyera). Każdy odcinek wciąga widza, a niektóre motywy faktycznie zadziwiają i zapraszają do przemyśleń. Zapewne główny cel został osiągnięty: widz po obejrzeniu jednego odcinka, bardzo chce obejrzeć kolejny. Poza tym, w podtekście pewnych wydarzeń, pojawiają się także nieco głębsze tematy, takie jak: wolna wola, los jako czynnik determinujący, wiara… Co stałoby się w Twoim życiu, gdybyś mógł/ mogła zobaczyć skrawek swojej przyszłości? To odnośnie pozytywów. Słabe strony filmu to przede wszystkim niektórzy aktorzy. Odtwórca roli Marka Benforda (Joseph Fiennes) jest jakby z innej bajki i średnio pasuje do postaci. Ponadto twórcy serialu nie dopracowali szczegółów. Niejednokrotnie ma się wrażenie, że jako agenci FBI zapominają o najprostszych (a często: najlepszych) rozwiązaniach. Niemniej serial jest z pewnością ciekawy i może stać się wartą rozważenia opcją spędzenia chłodnego, jesienno- zimowego wieczoru.

Moja ocena: 7,5/10

Już czas na dobry film...