sdf

Jestem na Tak- ONA

Yes manSerdeczna, sympatyczna, lekka komedia. Miło się oglądało i troszeczkę się pomyślało (ale tylko troszeczkę:-)). Nie zabrakło typowo amerykańskich motywów- delikatnie i ciepło parodiowanych. Dokładniej chodzi mi o kult pozytywnego myślenia, psycholgię tłumu i wszystko to co do Europy dotarło nieco później a i dziś postrzegane jest jako nienaturalne dla naszego kręgu kulturowego. Jim Carrey to aktor niebanalny i nawet kiepskiej produkcji potrafi nadać swoisty charakter. Ta produkcja kiepska nie była aczkolwiek strach pomyśleć co byłoby bez Jima… “Jestem na tak” to komedia ‘motywacyjna’ dla całych rzeszy przepracowanych singli, którzy zatracają się w pogoni za tym, co szczęscia niestety nie daje. Na nowo odkryć życie i możliwości, które oferuje a przy tym kilka tematów sprowadzić do absurdu- cel filmu? Wydaje się, że tak. Wystarczy przypomnieć, że główny bohater oddaje się miłosnym igraszkom z sąsiadką- bezzębną staruszką, która wydaje się być wyjątkowo otwartą i usatysfakcjonowaną osobą.

Moja ocena: 8/10

Madagaskar 2- ONA

MadagaskarSkoro już napomknąłeś o Madagskarze 2, który miałaby oglądać nasza jeszcze nienarodzona córka, nie pozostawię tego tytułu bez komentarza. Otóż miałam niedosyt. Pomimo niewątpliwego hipopotamiego seksapilu, czarnych i anielskich charakterów, znanych i cenionych głosów polskiej elity dubbingu i nie tylko, zabrakło mi niewątpliwie: dobrej muzyki (ile można odgrzewać śmiałe wyginanie ciała) oraz morałów i prawd życiowych (które zwierzęta wyrażają najpełniej). Nie wiem dla kogo ta produkcja jest przeznaczona. Jeśli docelowym widzem mają być faktycznie dzieci to wypadałoby trochę urozmaicić scenariusz. Natomiast jeśli rodzice siedzący w kinie ze swoimi pociechami nie mają zasnąć, wypadałoby skorzystać z większej ilości aluzji, parodii współczesnych realiów i wszystkiego tego co pojawiło się bez wątpienia w pierwszej części Madagaskaru.

Moja ocena: 4,5/10

Zmierzch- ON

TwilightCo tu dużo opowiadać. Wspaniała rozrywka dla nie za bardzo rozgarniętych nastolatek. Zakładając, że te bardziej rozgarnięte wolą jednak filmy z bardziej autentycznymi dialogami. Niestety tu ich brakuje. Młody wampir nieporadnie przekonuje swoją lubą, że jest zły, zły, ach jak bardzo zły. Później chwyta ją łapami przednimi i zabiera na przejażdżkę po szczytach drzew iglastych. W międzyczasie napada ich wampir, który jest ach zły, zły, a nawet jeszcze gorszy. Gdybym miał nastoletnią córkę to bym chyba wolał, żeby oglądała jednak Madagaskar;-). Tam przynajmniej się coś dzieje.
Cały czas miałem ponadto dziwne wrażenie, że film jest nakręcony w konwencji odpowiadającej występom popowych grup. Brakowało tylko krzyczących fanek głównego bohatera- mimo wszystko mniej efektownego niż Harry Potter.
Zatem nie zachęcam i nie polecam.

Moja ocena: 1,5/10

Zawodowcy- ON

Zawodowcy

O Alu Pacino i Robercie De Niro, z okazji ich udziału w najnowszym filmie, padło ostatnio wiele gorzkich słów. Wszyscy wypisują o zawiedzionych nadziejach, zbyt prostej fabule i miernej akcji. Tymczasem ja krytykanctwu temu mówię NIE! Nie twierdzę, że film jest najwyższych lotów, ale też nie wzbudził we mnie irytacji ani zniecierpliwienia. Akcja jednoznacznie zmierza do finału, który nie do końca jest oczekiwany. Jest kilka elementów zaskakujących, są dwie twarze kina, których tak łatwo się nie zapomina. Nie przeżyłem wstrząsu ani wyczerpania nerwowego. Film obejrzałem z chęcią, co nie znaczy, że należy się mu oskar bądź inna nagroda. Mimo nienajlepszych recenzji zachęcam do obejrzenia. Film dobry. Nawet bardzo dobry. Jako dodatek do popcornu na przykład.

Moja ocena: 4,5/10

To nie tak jak myślisz kotku- ONA

To nie tak jak myślisz kotku

W tym filmie żaden z bohaterów nie wie już co ma myśleć- widz podobnie. Splot nieoczekiwanych okoliczności rozbawia do łez. Wciąż pojawiają się nowe motywy, kolejne wyjaśnienia a historia zatacza coraz to większy krąg kłamstwa.
“To nie tak jak myślisz kotku” to przeze mnie bardzo oczekiwany film. Głównie dlatego, że już dawno nie pojawiła się tak dobra komedia sytuacyjna. Zarzuceni jesteśmy polskimi, romantycznymi komediami w amerykańskim stylu, które niestety niewiele wnoszą do polskiej kinematografii. Tu plejada gwiazd polskiego kina: Katarzyna Figura, Jan Frycz, Tomasz Kot, Michał Bajor oraz mistrzowskie dialogi gwarantują znakomitą zabawę nawet dla najbardziej wymagających widzów.
Najbardziej urzekł mnie oczywiście wyśmienity Jacek Borusiński, którego komiczny talent objawił się tu w całej pełni.
Polecam z całego serca.

Moja ocena: 8/10

Już czas na dobry film...