sdf

Przed Jamesem – ONA

Jutro idę na Bonda. Zdam relację.
Miałam przyjemność usłyszeć opinię młodej, zdolnej prawniczki z Krakowa nt. filmu. Za jej zgodą cytuję:

“Byłam, fajny jak zawsze, seksi, ale trochę inny niz pozostałe, bez seksu i wielu innych smaczków, żadnej baby nie sponiewierał, z Kurylenko nie ma romansu wcale nic a nic, tak że czuję wielki niedosyt 😉
Ale generali dobry :).”

I tym optymistycznym akcentem położę się dziś do łóżka z nadzieją i w adwencie…

Już czas na dobry film...